„Lolita” Vladimira Nabokova od 70. lat budzi silne emocje i burzliwe dyskusje. Nie miała łatwego początku. Autor pracował nad nią 7 lat, potem wydawnictwa odrzucały ją w USA i Europie, a kiedy wreszcie ukazała się we Francji, niemal od razu jedni jej zakazywali, inni uznali za dzieło literatury. Książka wyklęta i bijąca rekordy popularności, sprzedana w ponad stu tysiącach egzemplarzy w pierwszych trzech tygodniach po wydaniu w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie zachwycająca czytelników i powodująca u nich poczucie winy. Książka niewygodna, łamiąca tabu i zmuszająca do dyskusji o granice sztuki i wolność słowa. Kusząca cenzorów do rozpalania literackiego stosu. „Fikcja jest fikcją” mawiał Nabokov w odpowiedzi na ataki.
W połowie XIX wieku los książki wyklętej spotkał „Panią Bovary” Flauberta, za którą autor stanął przed sądem. Dziś nikt nie wątpliwości, że to arcydzieło mające stałe miejsce w kanonie literackim.
O obrazoburczej „Lolicie” i jej recepcji porozmawiamy podczas wrześniowego Młodzieżowego Klubu Czytelniczego. Zapraszamy do dyskusji!
I brońmy wolności sztuki, bo bez niej nie utrzymamy wolnego społeczeństwa ani demokracji.
