Od paru lat obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania oglądaniem starszych filmów na wielkim ekranie, „boom na klasykę” objął całą Europę, w tym Polskę. Co ciekawe, w gąszczu premier, to właśnie klasyka jest tym jego sektorem, który po pandemii zanotował największy procentowo wzrost box office’u.
Dlatego, obok DKFu, Filmowego Laboratorium Szczęścia i reżyserskich retrospektyw, proponujemy nowy cykl, w ramach którego pokazujemy filmy należące do klasyki światowego kina. Nie tylko zdobyły uznanie krytyków, ale cieszą się niesłabnącą popularnością wśród widzów na całym świecie.
Windą na szafot (Ascenseur pour l'échafaud )
reż. Louis Malle | Francja 1957
daty: 5 listopada (czwartek) g. 16.15 | 22 listopada (niedziela) g. 15.30 | 24 listopada (wtorek) g. 20.15
Paryż w rytmie jazzu, zbrodnia w rytmie serca.
To nie tylko debiut fabularny Louisa Malle’a, ale kamień milowy, który przetarł szlaki dla francuskiej Nowej Fali. Legendarne dzieło niepokornego twórcy znad Sekwany to stylowy kryminał noir, w którym melancholijna atmosfera paryskich ulic być może jest nawet ważniejsza od fabularnej intrygi. W centrum historii jest zbrodnia popełniona przez Juliana Taverniera na mężu swojej kochanki. Może to morderstwo byłoby doskonałe, gdyby nie „drobny” szczegół, który powoduje, że Julian musi wrócić na miejsce zbrodni.
Windą na szafot to przede wszystkim nastrojowe kino osiągnięte pionierskim zastosowaniem małych kamer, swobodną konstrukcją, pięknymi zdjęciami i niezapomnianą, stworzoną w ciągu doby, legendarną muzyką geniusza jazzu – Milesa Daviesa. To także pierwszy film w którym mogła odsłonić swój talent przyszła ikona francuskiego kina – Jeanne Moreau.