„Pani ręka, lekko drżąca, wachlarzem szeptała więcej niż usta zdołałyby wyznać” – pisał w połowie XIX wieku jeden z francuskich autorów poradników towarzyskich. Dla dzisiejszego odbiorcy może brzmieć to jak literacka przesada, lecz w rzeczywistości wachlarz był jednym z najważniejszych narzędzi flirtu w XIX wieku. Wystarczyło opuścić go powoli, aby wyrazić zgodę, zasłonić twarz – by okazać oburzenie, czy machać nim szybko – by sygnalizować zniecierpliwienie.
W epoce, w której kobieta rzadko mogła mówić wprost o swoich uczuciach, ogromne znaczenie miały gesty i symbole. Zamiast SMS-a czy emotikonów – istniał cały kod zachowań, doskonale znany bywalcom salonów. Młody kawaler nie mógł ot tak zaprosić damy na spacer – musiał przejść przez cały rytuał: przedstawienie przez osobę trzecią, wymiana kilku zdań przy stoliku z herbatą, a dopiero potem spacer w obecności chaperone’a, czyli „strażniczki przyzwoitości”.
Nie mniej skomplikowany był język kwiatów – moda, która rozkwitła w XIX wieku. Róża symbolizowała namiętność, fiołki – skromność, a goździki – nieszczerość uczuć. „Podanie bukietu było aktem równie wymownym, co list miłosny” – zanotował w 1847 roku pewien polski pamiętnikarz.
Równie ważną rolę odgrywały listy. Choć krępujące ramy etykiety ograniczały bezpośredni kontakt, na papierze można było pozwolić sobie na więcej. Jeden z poradników radził: „Niech list Twój nie będzie ani zbyt długi, ani zbyt poufały; niech raczej da się domyślać, niż wypowie wprost”.
A czy w epoce wachlarzy i listów pachnących perfumami można było znaleźć miłość... w gazecie? Otóż tak! XIX-wieczne ogłoszenia matrymonialne to prawdziwa kopalnia ciekawostek – pełne szczerości, humoru, a czasem desperacji.
„Młodzieniec lat 26, posiadający skromny, lecz pewny urząd, pragnie poznać pannę uczciwą i gospodarną, najlepiej z posagiem.” – pisał pewien kandydat. Z kolei panna z prowincji ogłaszała: „Lat 19, posażna, szuka męża statecznego, niepijącego, z sercem dobrym, a stanem obojętnym.”
To właśnie o tych i wielu innych tajemnicach dawnych zwyczajów towarzyskich opowie Justyna Domżalska-Mańka, rekonstruktorka historyczna, podczas kolejnego spotkania z cenionego cyklu „Muzealny Salon dla Pań” już 6 września (sobota) o godz. 11.30 w Willi Caro. Wykład w Muzeum w Gliwicach pt. "Poznam gładką pannę z posagiem. Umizgi i zaloty w XIX wieku” przybliży atmosferę romantycznych (i nie zawsze niewinnych) flirtów sprzed dwóch stuleci. Usłyszymy, jak wyglądało pierwsze spotkanie przyszłych małżonków, co mogło zgorszyć opinię publiczną, a co uchodziło za uroczy żart, jaką rolę odgrywały stroje, wachlarze i listy – i czy w XIX wieku naprawdę „wszystko było bardziej romantyczne” niż dziś.
Wstęp na spotkanie wolny. Liczba miejsc ograniczona. Zapraszamy!
***
Nowy cykl spotkań w gliwickim Muzeum zachwyci wszystkich, którzy pasjonują się modą, życiem i obyczajami XIX stulecia. Raz w miesiącu, w sobotnie przedpołudnia, zapraszamy do muzealnych wnętrz, gdzie porozmawiamy o życiu naszych prababek i przejrzymy się w ich oczach niczym w patynowanym zwierciadle, pełnym obrazów dawnej codzienności. Spotkania przygotowała i prowadzić będzie Justyna Domżalska-Mańka, która od 19 lat zajmuje się rekonstrukcją historyczną. Celem rekonstrukcji jest przedstawienie przeszłości w atrakcyjny, niekonwencjonalny i zrozumiały sposób. Rekonstruktorzy odtwarzają dawne stroje, broń, technologie oraz minione wydarzenia – bitwy, bale, dawne pikniki, turnieje rycerskie… I również podczas spotkań w ramach „Muzealnego salonu dla Pań” przeszłość znajdzie się przed nami na wyciągnięcie ręki. Prowadząca na każdym spotkaniu wystąpi w stroju nawiązującym do omawianego tematu.
„Naszym cyklem spotkań pragniemy przybliżyć dawne dworskie życie, widziane z perspektywy kobiet – matek, żon, rezydentek, zubożałych szlachcianek, służących i kobiet z czworaków. Zanurzymy się w kufrze pełnym wspomnień o minionym życiu, zajrzymy do salonu i kuchni, przyjrzymy się szlacheckim obyczajom i modzie, wyjedziemy do leczniczych wód, poznamy towarzyskie konwenanse oraz zgłębimy tajemnice buduaru i alkowy” – mówi Justyna Domżalska-Mańka. Wstęp na spotkanie – wolny, liczba miejsc ograniczona. Zapraszamy – także na Instagram prowadzącej, gdzie pisze o podróżach w czasie: https://www.instagram.com/karenina.garden/
Cykl wykładów: Muzealny salon dla Pań| Prowadzenie:| Justyna Domżalska-Mańka, rekonstruktorka historyczna Wstęp wolny, liczba miejsc ograniczona| Organizator:| Muzeum w Gliwicach