Filozofia science-fiction. Putnam, Lem i Star Trek
8 września 1966 roku wyemitowano pierwszy odcinek „Star Trek: The Original Series”. 60-lecie tego kultowego serialu jest dla nas pretekstem do porozmawiania o filozofii science-fiction, bo SF to nie tylko rozrywka, ale często także przestrzeń do stawiani ważnych egzystencjalnych pytań.
Fantastyka naukowa pozwala oswajać odbiorców z nowymi technologiami i zmieniającą się rzeczywistością, ale przede wszystkim daje możliwość tworzenia eksperymentów myślowych. Dzięki niej możemy sprawdzać, co mogłoby się wydarzyć, gdyby człowiek przekroczył granice natury, stworzył nowe formy inteligencji, spotkał inne cywilizacje albo zaczął żyć w zupełnie inaczej zorganizowanym społeczeństwie. Science-fiction może więc również pełnić funkcję filozoficzną i wychowawczą, stawiać pytania o moralność, odpowiedzialność, wolność czy granice człowieczeństwa.
„Star Trek” opowiadał o przyszłości jednocześnie odzwierciedlając swoje czasy w relacjach społecznych, rozwoju technologii, różnicach kulturowych, władzy czy spotkaniu z tym, co inne i nieznane.
Podczas wrześniowego spotkania Koła Filozoficznego sięgniemy także do Stanisława Lema, który w „Summie technologiae” zastanawiał się nad tym, jak daleko człowiek może posunąć się w przekształcaniu natury i samego siebie, oraz do Hilary’ego Putnama i jego słynnego „mózgu w naczyniu”. Czy możemy być pewni, że rzeczywistość jest taka, jak nam się wydaje? Gdzie kończy się człowiek, a zaczyna technologia? I czy science-fiction nie mówi o teraźniejszości więcej niż o przyszłości?
Zapraszamy do dyskusji.